Treść wiadomości

Poznaj Marisę LaRen, atletkę i zawodniczkę „Ink Master”

Fotografia autorstwa Davida Mullisa

Chociaż możesz pamiętać ją z szóstego sezonu Ink Master, Marisa LaRen jest czymś więcej niż tylko zawodniczką telewizyjną. Jest oddanym sportowcem, którego droga do osiągnięcia celów fitness nie była płynną jazdą. Jednak z powodu choroby i zdrowia nigdy nie zrezygnowała z siłowni. Usiedliśmy z LaRen, aby dowiedzieć się więcej o wyzwaniach, jakie napotkała po drodze i jakich rad udzieliłaby ludziom, którzy chcą uzyskać najlepszą formę swojego życia.

Zdjęcie 15 lipca 4 43 35 (1)

Opowiedz nam o swojej historii fitness i o tym, jak zmieniłeś się zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie. 

Dorastałem uprawiając sport przez całe życie i zawsze byłem bardzo aktywny. Grałem w softball i golfa przez całą szkołę średnią i jeździłem na snowboardzie każdego wolnego dnia. W pierwszym roku studiów postanowiłem nie uprawiać sportu i skończyło się na imprezowaniu i jedzeniu zbyt dużo. Byłem trochę ponadprzeciętny, więc zamiast 15-latka, zrobiłem 55-latek. Przytyłem 55 funtów w ciągu pierwszych trzech miesięcy studiów i byłem przygnębiony i niezdrowy. Po tym postanowiłem zacząć lepiej się odżywiać i po raz pierwszy zająć się podnoszeniem ciężarów. Zakochałem się w podnoszeniu ciężarów, co wniosło nowy zapał i koncentrację do mojego życia. Niedługo potem zdecydowałam się rozpocząć kulturystykę i zaczęłam trenować do mojego pierwszego pokazu bikini w 2014 roku. Skończyło się na tym, że zajęłam trzecie miejsce w moim pierwszym pokazie i kwalifikacjach krajowych. Po tym nie mogłem ponownie rywalizować, ponieważ czasami życie rzuca ci podkręconą piłkę. Od tego czasu miałem wiele wzlotów i upadków, ale siłownia zawsze była dla mnie stałym elementem, bez względu na wszystko. W życiu nie ma wielu rzeczy, nad którymi mamy kontrolę, ale siłownia mi to daje. Na siłowni mogę na chwilę odciąć się od świata i skupić na jednej rzeczy. Podnoszenie ciężarów pomogło mi stać się nie tylko silniejszym fizycznie, ale także psychicznie. Siłownia jest niesympatyczna. Na siłowni nikt nie może wykonać za Ciebie pracy, nikt nie może podnieść Twojej wagi ani schudnąć. Wszystko zależy od Ciebie i tego, jak bardzo tego chcesz. Możesz kontrolować, ile pracy wkładasz. Miałem do czynienia z kontuzjami po kontuzjach i chorobami po chorobie, ale moją jedyną stałą zawsze była siłownia.

Zdjęcie 16.03.12.07.57 (1)

Jaka była najtrudniejsza część Twojej fitnessowej podróży?

Najtrudniejszą częścią mojej fitnessowej podróży jest przerzucanie się między prawie złamaniem kręgosłupa a skończeniem z dyskami i problemami strukturalnymi lub kiedy naprawdę zachorowałem kilka lat temu. Szczerze mówiąc, wiedza o tym, co jest nie tak, jest znacznie lepsza niż nie, więc powiedziałbym, że najtrudniejsza część mojej przygody z fitnessem miała miejsce kilka lat temu. Skończyło się na tym, że naprawdę zachorowałem znikąd i nie mogłem zostać zdiagnozowany przez półtora roku. Przez rok nie byłem w stanie utrzymać stałego pokarmu. Wszystko, co zjadłem, zwymiotowałem. Schudłam, nie mogłam ćwiczyć, nie mogłam nawet zamiatać podłogi w salonie tatuażu, prawie nie zemdlałam z przemęczenia. Widywałam lekarza za lekarzem bez odpowiedzi. Trzy razy wykonałem badanie krwi, miałem endoskopię i nikt nie mógł mi udzielić odpowiedzi. Później dowiedziałem się, że mój żołądek przestał wytwarzać kwas żołądkowy i nie był w stanie rozłożyć żadnego jedzenia, które spożywałem, a ostatnio zdiagnozowano u mnie chorobę Hashimoto, która jest chorobą autoimmunologiczną, która atakuje tarczycę. Jednym z efektów ubocznych jest zmniejszenie kwasu żołądkowego. Wtedy tego nie wiedziałem, ale to było źródłem moich problemów i przez ponad półtora roku nikt nie mógł mi udzielić odpowiedzi. Odkąd przez tak długi czas byłem bez pomocy, nabawiłem się wielu nietolerancji pokarmowych, problemów żołądkowych, wysokiego poziomu cholesterolu i problemów z hormonami. Niezwykle trudno jest mi teraz zrzucić tłuszcz i zbudować mięśnie, ale robię, co mogę, jak tylko mogę. Nigdy nie wierzę w poddanie się tylko dlatego, że sprawy nie są łatwe. Moja podróż nigdy nie była łatwa, ale to po prostu oznacza, że ​​muszę pracować dużo ciężej.

Zdjęcie 23 kwietnia, 10, 15, 27 AM

Jaka jest Twoja obecna rutyna fitness i odżywiania?

Mój obecny program fitness to trening siłowy zwykle 4-5 razy w tygodniu, a kickboxing 2-3 razy w tygodniu. Staram się teraz bardziej skoncentrować na tym, jak czuje się moje ciało. Zacząłem stosować przerywany post po tym, jak zachorowałem i naprawdę mi się to podoba. Po zachorowaniu mój żołądek i ciało nie pracują już tak, jak kiedyś, więc jem mniejsze porcje i trzymam się około 3-4 posiłków w 8-godzinnym oknie, a potem poszczę przez 16. Obecnie robię dieta wysokotłuszczowa, niskowęglowodanowa i niskobiałkowa. To właśnie mam do czynienia z Hashimoto i zdecydowanie pomogło mi to poczuć się dużo lepiej.

Jak media społecznościowe odgrywają zarówno pozytywną, jak i negatywną rolę w świecie fitness?? 

Media społecznościowe mogą być bardzo toksyczne, jeśli używasz ich niewłaściwie. Wszystko, co widzimy, to edytowana rolka z najciekawszymi momentami. W dzisiejszych czasach jest mnóstwo ludzi, którzy chirurgicznie lub cyfrowo poprawiają swoje ciało i dają ludziom fałszywe oczekiwania. Kiedy widzimy tych „idealnie” wyglądających ludzi, łatwo jest popaść w negatywny sposób myślenia „dlaczego nie wyglądam jak oni?” Niestety nawet do nich nie przypominają. To bardzo ważne, abyśmy nie porównywali naszego ciała i naszego życia z innymi ludźmi. Nie jesteśmy nimi i narażamy się tylko na porażkę i niezdrowe nastawienie. Jest tak wielu pozytywnych, pouczających i inspirujących ludzi. Myślę, że bardzo ważne jest, aby być wybrednym w kwestii tego, kogo i co obserwujesz w Internecie. W dzisiejszych czasach spędzamy tak dużo czasu w mediach społecznościowych, że niewłaściwe rzeczy mogą zatruć nasze umysły i sprawić, że poczujemy się gorzej. Myślę, że jeśli wyczyścisz kogo obserwujesz i nie zostaniesz wciągnięty w fałsz, to media społecznościowe mogą być bardzo pomocne i pozytywne. Chodzi o przejęcie kontroli i odfiltrowanie zła.

Zdjęcie 15 października 4 52 04 po południu

Co chcesz, aby ludzie wiedzieli o Twojej podróży do zdrowia i fitnessu??

Myślę, że wiele osób zakłada, że ​​jeśli teraz wyglądasz dobrze, to zawsze wyglądałeś dobrze i szczerze, to nie jest tak w moim przypadku. Byłem cięższy, chudszy, silniejszy i słabszy. Zmagałem się ze ściśniętym kręgosłupem, wybrzuszeniami i przepuklinami krążków międzykręgowych, zwichnięciami i naderwanymi mięśniami. Mam nerwowy ból i rwę kulszową, a także problemy z hormonami i żołądkiem. Moja podróż nigdy nie była łatwa. Płakałem przez treningi, byłem chory i załamany. Musiałem zaczynać od nowa. Nigdy nie było mi łatwo, ale zawsze było to możliwe i chcę, żeby ludzie o tym wiedzieli, żeby też mogli to robić.

Jak fitness wpłynął na Twoją pracę jako tatuażysty?

Tatuowanie to ciężka praca dla naszych ciał. Siedzimy lub stoimy przez długi czas, zgarbieni. To okropne dla naszych ciał. Znam wielu tatuatorów, którzy podczas pracy cierpią na problemy z szyją, plecami i biodrami. Fitness pozwala mi przeciwdziałać problemom z uciskiem, mięśniami i szkieletem, które dostaję podczas tatuowania. Dużo pracuję nad rozciąganiem i mobilnością, aby pomóc w garbieniu się przez cały dzień.

Zdjęcie 20.03.36 52 po południu (1)