Popkultury

Czy Freddy Krueger był oparty na prawdziwym seryjnym mordercy?

Czy seryjny morderca zainspirował Freddy’ego Kruegera?'s charakter?

Zapytania o prawdziwego Freddy’ego Kruegera z filmów Koszmar z ulicy Wiązów stały się wirusową sensacją. Plakaty internetowe nieustannie udostępniają zdjęcie nagrobka Fredericka Krugera, pytając, czy nasz fikcyjny Freddy był oparty na prawdziwej osobie. Potem wyciekły historie tej osoby jako seryjnego mordercy…

Koszmar z ulicy Wiązów

CZY TO PRAWDA?

Historia jest taka, że ​​prawdziwy Freddy Krueger -- Frederick Kruger, mieszkał w Cincinnati w stanie Ohio w XIX wieku. Rzekome akta policyjne z tamtych czasów zawierały listę co najmniej dwudziestu zamordowanych dzieci w promieniu trzech mil od Fryderyka. Gdzie on mieszkał? Legenda głosi, że znajdował się on w opuszczonej fabryce, z w pełni wyposażoną salą tortur, znajdującą się w kotłowni. Zgłoszona broń użyta do wykonania tych brutalnych śmierci miała być szponem ogrodniczym. W końcu Frederick Kruger został złapany, osądzony i uznany za szaleńca kryminalnego. Resztę życia spędził w szpitalu psychiatrycznym Kings Park, po czym zmarł w wieku 72 lat, niespodziewanie we śnie. Legenda głosi, że na długo przed Koszmarem z ulicy Wiązów do dziś szpital psychiatryczny Kings Park jest nawiedzany przez ducha Fredericka Krugera.Oryginalny post tej legendy, która ma to wszystko, kończył się tak: „Właściwie to właśnie znalazłem to zdjęcie i wymyśliłem to całe gówno. Szczęśliwego października wszyscy!”W październiku 2014 roku, twórca Nightmare on Elm Street, Wes Craven, ujawnił, że Freddy Krueger faktycznie opierał się na reportażu, który czytał, o rodzinie, która opuściła Pola Śmierci w Kambodży. Syna rodziny prześladował stres pourazowy i ostatecznie z tego powodu zmarł w środku koszmaru. Bez pazurów ogrodowych. Żadnego seryjnego mordercy.Craven powiedział: „Nagle młody syn miał bardzo niepokojące koszmary. Powiedział rodzicom, że boi się, że jeśli będzie spał, dopadnie go to, co go ściga, więc starał się nie zasnąć całymi dniami. Kiedy w końcu zasnął, jego rodzice myśleli, że kryzys się skończył. Potem usłyszeli krzyki w środku nocy. Zanim do niego dotarli, był już martwy. Zginął w środku koszmaru. Oto młodzieniec mający wizję horroru, któremu wszyscy starsi zaprzeczali. Stało się to centralną linią Koszmaru na Ulicy Wiązów. Ponieważ prawdziwy, ale zupełnie niepowiązany nagrobek nadal krąży, „pułapka” żartu jest często pomijana. Dla łatwych do uwierzenia ten żart to sztuczka. Dla miłośników horrorów to prawdziwa gratka.

Nagrobek „Frederick Kruger (1838-1910)

Historia jest taka, że ​​prawdziwy Freddy Krueger — Frederick Kruger, mieszkał w Cincinnati w stanie Ohio w XIX wieku. Rzekome akta policyjne z tamtych czasów zawierały listę co najmniej dwudziestu zamordowanych dzieci w promieniu trzech mil od Fryderyka. Gdzie on mieszkał? Legenda głosi, że znajdował się on w opuszczonej fabryce, z w pełni wyposażoną salą tortur, znajdującą się w kotłowni. Zgłoszona broń użyta do wykonania tych brutalnych śmierci miała być pazurem ogrodniczym.

W końcu Frederick Kruger został złapany, osądzony i uznany za szaleńca kryminalnego. Resztę życia spędził w szpitalu psychiatrycznym Kings Park, po czym zmarł w wieku 72 lat, niespodziewanie we śnie. Legenda głosi, że na długo przed Koszmarem z ulicy Wiązów i do dziś szpital Kings Park Psych Hospital jest nawiedzany przez ducha Fredericka Krugera.