Lista

WEJDŹ, WODA JEST W porządku

Elah Paskowitz i jej rodzina wykorzystują ocean w najbardziej niesamowity sposób

Zdjęcie autorstwa @archerdeanco

Zdjęcie autorstwa @archerdeanco

Ela Paskowitz łączy swoją życiową miłość do surfingu, rodzinę i uzdrawiający aspekt oceanu, aby pomóc dzieciom z autyzmem na całym świecie. Paskowitz dorastała surfując u boku swojego mistrzowskiego ojca surferki Izzy Paskowitz. Obóz Uzdrawiania Surferów został stworzony przez Paskowitz'Rodzice po obejrzeniu fal uspokajają swojego syna Izajasza z autyzmem i chcieli pomóc innym dzieciom takim jak on. Obóz gromadzi fenomenalnych surferów, aby poprowadzić te dzieci do terapeutycznego efektu sportu. Żyje tylko dla jednej chwili zmiany, którą surfing może przynieść tym dzieciom.

Zdjęcie autorstwa @archerdeanco

Zdjęcie autorstwa @archerdeanco

Gdzie jest twoje szczęśliwe miejsce?? Plaża to moje szczęśliwe miejsce w 100%. To mój dom. Dorastałem na plaży?!

Jaki jest Twój ulubiony styl kostiumu kąpielowego? Zdecydowanie dwuczęściowy, ale musi być wygodny!

Czy surfujesz?? Surfuję. Uczył mnie mój ojciec Izzy Paskowitz. Nauczyłem się w młodym wieku!

Opowiedz nam o uzdrawianiu surferów. U mojego brata Izajasza zdiagnozowano autyzm w wieku dwóch lat. On i ja dzielimy tylko 18 miesięcy, więc wspólne dorastanie było interesujące. Mój tata wiosłował z Isaiah pewnego dnia po tym, jak miał krach – jego zachowanie było złe w tym momencie jego życia, a moi rodzice uderzali w ścianę – ale coś w pływaniu po oceanie go uspokoiło. Coś w tym, jak chlapał go ocean, dawało mu spokój. A jazda na tej pierwszej fali zmieniła jego zachowanie. Moi rodzice widzieli radość, jaką mu to przyniosło. Zobaczyli ogarniający go spokój, jakiego nigdy wcześniej nie widzieli. To uczucie szczęśliwego Izajasza zapoczątkowało uzdrawianie surferów, a teraz możemy dzielić się tym niesamowitym terapeutycznym sportem z tak wieloma rodzinami. Teraz podróżujemy po całym świecie z najlepszymi surferami, dzięki czemu możemy dzielić się tym doświadczeniem z innymi dziećmi, takimi jak Isaiah i innymi rodzicami, takimi jak ja. To może nie być lekarstwo i kto wie, czy ktokolwiek kiedykolwiek go znajdzie, ale możliwość zmiany jednego dnia dla tych dzieci, a nawet jednej chwili, jest tym, dla czego żyjemy. Radość na twarzach dzieci i łzy z oczu rodziców nigdy, przenigdy nie przestaną na mnie oddziaływać. Możliwość po prostu spędzania czasu na plaży, wiedząc, że nikt nie osądzi twojego dziecka za robienie dziwnych dźwięków lub cokolwiek to może być, jest bardzo pocieszająca. To oczyszczanie dla dzieci i rodziców.

Zdjęcie autorstwa @archerdeanco

Zdjęcie autorstwa @archerdeanco

Czy możesz nam opowiedzieć o jednym z tych momentów?? Pamiętam, jak przed laty ten mały chłopiec na plaży wypłakiwał oczy, kopał i krzyczał, gryząc, drapiąc, próbując uciec. Jego biedna matka tylko próbowała go zameldować i zmusić, żeby usiadł, nie było jeszcze nawet czasu na surfowanie. Kiedy nadeszła jego kolej na surfowanie, podeszła do mojej mamy płacząc ze stresu i po prostu wiedziała, że ​​nie wejdzie do wody. Moja mama odeszła z nią na osobności i przekonała ją, żeby pozwoliła przynajmniej mojemu tacie spróbować. Moja mama znała dokładnie to uczucie i widziałam, jak oboje płaczą razem. Zajęło to trochę czasu, ale zgodziła się. Mój tata przyjechał z jednym z wolontariuszy po chłopca. Podnieśli go i zanieśli do wody. Staliśmy razem na plaży, a jego matka trzęsła się i płakała, patrząc, jak jej syn wpada w straszny napad złości, gdy wchodzi na deskę. Pamiętam, jak mama ciągle do niej płakała: „W porządku, w porządku, w porządku”. Mój tata do tej pory wiosłował z dzieckiem. Po prostu szedł dalej. Siedzieli tam przez chwilę, a po tym, co wydawało się, że trwało wieczność, wiosłowali, by pomachać i złapali jednego. Im bliżej się zbliżali, mogłem zobaczyć ogromny uśmiech tego dzieciaka. Dojechali na brzeg, a on promieniał radością, śmiejąc się tak głośno. Jego matka dosłownie upadła z ulgi. Łzy płynęły z jej twarzy, gdy widziała takiego syna. Trzymała się mojej mamy i taty, tak mocno ich przytulając. Pamiętam, jak pomyślałem: Wow, to o wiele więcej niż surfowanie. Ta chwila zmienia życie tych dzieci i rodziców – nawet jeśli to tylko jeden dzień. To, przez co przechodzą te rodziny w domu, jest cholernie trudne! Czy mogę to powiedzieć? Mój tata powiedział mi później, że tak daleko wiosłowali i tak długo nie wychodzili, ponieważ delfiny pływały wokół nich i wtedy przestał płakać.

Zdjęcie autorstwa @archerdeanco

Zdjęcie autorstwa @archerdeanco

Jak to było dorastać z autystycznym bratem? To zawsze jest dla mnie zabawne pytanie, tylko dlatego, że nigdy nie znałem innego. Myślę, że to moje „normalne”. Ale to nie było łatwe. Zawsze byłem bardzo opiekuńczy wobec Izajasza. Zawsze chciałem go chronić przed osądem. Trudno patrzeć, jak walczy, zwłaszcza gdy był młodszy, jak 10 czy 12 lat, i wiedział, że coś jest z nim nie tak. Mówił do mnie i moich rodziców: „Chcę naprawić tego małego chłopca”. Za każdym razem, gdy to powiedział, roztrzaskałoby to moje serce na milion kawałków. Naprawdę wyrzeźbił we mnie wrażliwą osobę. Izajasz w ogóle nie mówi zbyt wiele, nie jest zbyt werbalny. Tylko podstawowa mowa. Ale obserwowanie jego zmagań przez całe życie raniło mnie. Zawsze tak będzie. Zawsze będę tu dla Izajasza; on jest moim młodszym bratem.

O czym chciałbyś, aby ludzie, którzy nie są poinformowani o autyzmie, wiedzieli więcej?? Chciałbym, żeby więcej ludzi wiedziało, że autyzm ma ogromne spektrum. Są różne rodzaje poziomów, a każde dziecko jest inne. Tak, istnieją podstawowe zachowania autystyczne, ale wszystkie są różne. Niektóre dzieci są tak bardzo surowe, że nie mają problemów ze słowami i zachowaniem, a niektóre wydają się po prostu trochę „społecznie wyłączone”. Słyszę, jak ludzie cały czas mówią, że autyzm nie jest taki zły… ale nie masz pojęcia.

Zdjęcie autorstwa @archerdeanco

Zdjęcie autorstwa @archerdeanco

Jaką masz teraz rodzinę?? Mam troje dzieci. Bycie matką to moja ulubiona rzecz. Mój mąż jest moim największym zwolennikiem. On kołysze mój świat.

Porozmawiajmy o tatuażach. Kto wykonuje twoją pracę?? Moje tatuaże wykonuje kilka różnych osób. Ale moim ulubionym artystą jest moja kochana przyjaciółka Jaclyn Greb.

Jaki jest atrament za twoim uchem? To krzyż za moim uchem. Jestem katolikiem i tak bardzo kocham sztukę religijną.

I twój kawałek szyi? Mój tatuaż na szyi to cytat z piosenki z mojego ulubionego filmu, Labirynt z Davidem Bowie. „Babe with the power” z „Magic Dance”. Kocham Davida Bowiego i to moja ulubiona piosenka odkąd skończyłem cztery lata.

Jaki będzie twój następny kawałek? Następnym tatuażem, na który się wybieram, będzie Najświętsze Serce na moim ramieniu. Czasami zastanawiam się nad moimi tatuażami… cóż, przynajmniej moimi dużymi, ha ha. Idę od roku, chcę Najświętszego Serca i w końcu się postanawiam!

Zdjęcie autorstwa @archerdeanco

Zdjęcie autorstwa @archerdeanco