Lista

Tracy Morgan – „Niech żyje król”

Komik opowiada o życiu w tuszu i komedii

Tracy Morgan Zdjęcie prasowe (10.8.15) źródło Paul Mobley (2) (1) (2) (1) (3) (2) (1) (1)

Od czego w ogóle zaczynasz, gdy próbujesz napisać artykuł o wywiadzie z Tracy Morgan? Prawda jest taka, jak sam komik idziesz trochę nieuczciwie. Decydujesz się nie iść normalną trasą dziwacznego lede lub rzucać jedną ze swoich kwestii, jak to, że jest teraz w trasie i zostawia swoją publiczność w ciąży. Zamiast tego po prostu strzelasz z biodra i pozwalasz, by wszystko płynęło. Tak jak życie. A słowo „życie” i jego znaczenie jest tym, o czym rozmawialiśmy z Tracy podczas naszej rozmowy. Tematy się zmieniały, ale zawsze wracało do tego, co nazywa się życiem. Zanim zaczniemy od razu, zaznaczę, że rezygnuję z „Morgana” na potrzeby przyszłych odniesień do tego utworu. To Journalism 101, o którym powinno się odtąd mówić Mr. Morgan lub Morgan, ale trzymam się Tracy, ponieważ, cóż, to tylko Tracy. Kiedy przeczytasz ten artykuł, usłyszysz Tracy lepiej i uzyskasz lepszy obraz wizualny niż formalne użycie Morgana. Głupio wiem, ale jestem nieuczciwy pamiętaj?

Jest czwartkowy poranek i czekam na telefon. Ciężko naciskałem na osobiście, ale był to zbyt trudny harmonogram. Wszystko dobrze. Zadzwonię z tym gościem każdego dnia. W każdym razie Tracy trochę się spóźnia, a potem trafiłem w martwą strefę. W końcu dwójka z nas połączyła się, aby omówić jego nadchodzący występ 12 października na Teatr Pałacowy w Stamford, jego ogólna trasa koncertowa i oczywiście jego tatuaże. Rozmowa jest zawsze głęboka, ale odpowiedzi nigdy nie są zabawne. Signature Tracy: jest zachwycająco wszędzie, właściwie we wszystkim, a ty po prostu starasz się nadążyć, ale nie możesz. Próbujesz zażartować, ale nie możesz nawet sformułować żadnego, ponieważ on jest już sześć przecznic przed tobą.

Rozpocząłem rozmowę z byłym gwiazdorem 30 Rock i Saturday Night Live, omawiając jego nadchodzące 50. urodziny, ale wiek dla Tracy nie ma większego znaczenia. Na co dzień skupia się na życiu. Żyje teraźniejszością i docenia każdą sekundę, jaką przebywa na tej planecie. Oczywiście odgrywa w tym rolę przeżycie „wypadku” pięć lat temu. Nie musimy tutaj wchodzić w szczegóły. Wiemy, co się stało. Wiemy, jak wrócił. Wszystko, co powiem, to dziękuję komukolwiek się modlisz, że wciąż tu jest.

„Musisz żyć codziennie, jakby to był tydzień rekina”, mówi mi The Last OG. „To od kołyski aż do grobu, kochanie. Wiek nie jest twoją sprawą. Dzień, w którym się urodziłeś? To była jego decyzja.

Wszystko w Tracy polega na posuwaniu się do przodu, ale to nie znaczy, że całkowicie pomija przeszłość. Jego tatuaże, jak wyjaśnia, „wypełniają mapę mojego życia”. Ma w sumie około 10 do 15 zadań związanych z tuszem – niektóre dostał dla zabawy, większość ma coś znaczyć. „Życie się zmienia” – wyjaśnił. „Ten tatuaż będzie na tobie na całe życie, ale to tylko chwila twojego życia”.

Jego najbardziej osobistym tatuażem jest ten na plecach z napisem „Ja, ja i ja”. Dostał to po swoim pierwszym rozwodzie. „Właśnie tam byłem w moim życiu. Znowu byłem sam”. Mimo to powiedział: „czasami robisz się z tego głupkowaty. Czasami możesz zobaczyć taki, który ci się podoba, i go dostajesz.

Niektóre z jego ulubionych tatuaży? Ma na środku dłoni jeden z napisem „płać mi frajer”. Inne? Na swoim penisie ma jeden z napisem „Niech żyje król”. Ale Tracy skończyła robić tatuaże. Czemu? „Mam 50 lat” – załamał się. Mimo to szybko zauważa, że ​​każdy tatuaż na jego ciele opowiada jego historię – taką, która ewoluuje każdego dnia i taką, której nie uważa za pewnik. I najwyraźniej docenia życie po przeżyciu wypadku i nadal doskonali swoje rzemiosło.

Kiedy podchodzi trochę po powietrze, mówi, że zawsze wraca do swojego starego materiału, aby ukształtować nowy. Zakopuje trochę lede tutaj, ale kiedy publiczność widzi go na tej trasie, cały materiał jest nowy i wiele z niego zmienia się z nocy na noc. „Musisz odtworzyć kroki swojego życia” – powiedział. Przygotowując się do obecnej trasy koncertowej, obejrzał wiele nagrań ze swojej poprzedniej pracy i zdał sobie sprawę, „czego nie robić”. Mimo to, powiedział, „stare rzeczy wykazują wzrost. Musisz spojrzeć na swoją grę, kochanie. Pamiętam tylko grę ofensywną i potrzebę pracy nad obroną. Musisz mieć pełną grę.”

Kontynuował: „Jako małe dziecko zaczynasz z poczuciem humoru. To dar, który dał ci Bóg. Następnie rozwijasz się i piszesz dowcipy. Ale kiedy zaczynasz, to tylko twoje poczucie humoru.

A z jego obecną trasą to o wiele więcej. Wykorzystuje wszystko, czego się nauczył, a nawet więcej, aby uzyskać odpowiedni zestaw. „Każdy dzień to nowe życie. Więc piszesz o tym – powiedział. I choć jego zestaw jest politycznie wolny („Żadnych sztuczek politycznych. Nie uprawiam polityki. Zajmuję się życiem”), nie będzie się unikał niczego. Zapytany, czy złagodził część swojego materiału, biorąc pod uwagę, że świat jest obecnie nieco bardziej wrażliwy, szybko odpowiada retorycznie: „Ocenzurowana Tracy Morgan?” Następnie powtarza tę samą linijkę głośniej. “Proszę. Nie cenzuruję siebie. Jeśli ludzie nie potrafią poradzić sobie z prawdą, to ich problem. Jestem bardzo szczery z moją publicznością” – powiedział.

Kontynuował: „Nie tylko rysujesz materiał na podstawie tego, co widzisz w telewizji. Czasem przechodzę przez gówno i inni ludzie też przez to przechodzą. I mogą się odnosić. To wzloty i upadki, kochanie. To jak maszyna do serca w szpitalu. Jest w górę i w dół, a za minutę może się spłaszczyć. Nie próbuję iść na kompromis”.

Dodał: „Widzę materiał i wprowadzam poczucie humoru. Daję swoją wnikliwość, mądrość i zrozumienie. Daję znać moim widzom, że ich kocham”.

A także, jak wspomniano, miesza różne rzeczy. Każda noc to inne przedstawienie. „Nie możesz zrobić tego samego programu. Michael Jackson nigdy nie zrobił tego samego programu. Michael Jordan nigdy nie grał w tę samą grę. Musisz dokonać korekt. Ewoluujesz. Jest powód, dla którego dinozaury wyginęły”. Niech żyje król.