Jak tatuaże pomogły mi przezwyciężyć dysmorfię ciała

Osobiste doświadczenie z niektórymi akademickimi wnętrzami

Tatuaże to nie tylko wyraz tego, jak czujesz się w środku, ale także piękna cecha, jak obraz, który zdobi nagie ściany w Twoim mieszkaniu.

Ale jeśli nie czujesz się piękna od wewnątrz na zewnątrz, życie może być wyzwaniem.

Myślę, że byłem uroczym dzieciakiem, zwróciłem na siebie uwagę i poczułem się kochany. Ale wtedy osiągnąłem wiek elementarny i jakoś piękno Bogowie byli przeciwko mnie.

Jako dziecko nie byłem zbyt świadomy tego, jak wyglądam i jak postrzegają mnie inni. Zdałem sobie z tego sprawę dopiero po zapisaniu się do szkoły. Nie chodziło tylko o żarty ze strony innych dzieciaków, ale także o porównywanie mnie do innych dzieci, nie w dobry sposób. Ale bardziej żałuję, że nie będę wyglądać jak oni.

CiałoFB

Schodząc w dół pasa pamięci

Z drugiej strony miałem idoli takich jak Gwen Stefani czy Angelina Jolie i chciałem być z takimi facetami jak Axl Rose czy Kurt Cobain. Czułam się lepiej ubierając się w grunge lub luźne ubrania niż biegać w sukienkach odsłaniających skórę, a co gorsza, ryzykując żenujący incydent z włazem, jak Marilyn Monroe. Chociaż zrobiła właz, wdmuchując gorące powietrze w jej tyłek, wyglądaj seksownie. W głębi serca byłam chłopczycą, spędzałam więcej czasu z chłopakami niż dziewczynami, szczerze mówiąc, ponieważ nigdy nie byłam dziewczyną, nie czułam też, że „pasuję”. Nie musiałem konkurować ani imponować. Wszystko się zmieniło, gdy nadszedł okres dojrzewania. I to mocno uderzyło.Pamiętam, że ilekroć jako nastolatka i nastolatka patrzyłam w lustro, nienawidziłam każdego centymetra mojego ciała. Nienawidziłam swoich włosów, bo były proste i cienkie. Nienawidziłam swoich ud, ponieważ wyglądały bardziej męsko niż kobieco. Po prostu nie mogłem znaleźć upodobania w moim wyglądzie. Wtedy zaczęłam farbować włosy na blond, nosić seksowne ubrania i być rozwiązła. Ponieważ chciałam czuć się kochana i piękna. Potrzebowałam ciągłego przypominania od innych, bo w międzyczasie biłam się i bawiłam się lekkomyślnym zachowaniem.Rozwiązłość i łatwość nie były problemem, ale intymność była. Jako nastolatka do dwudziestki mogłam uprawiać seks tylko w ciemności i spędzałam godziny na malowaniu twarzy. Moje lustro było moim najlepszym przyjacielem i najgorszym wrogiem. Miałam obsesję na punkcie ciągłego sprawdzania siebie, aby upewnić się, że przynajmniej mój makijaż nadal wygląda nieskazitelnie.Przechodziłem z jednej skrajności w drugą. Upijam się, aż zemdleję, objadam się, aż będę rzygać lub głodować. Wszystko to nie było dlatego, że próbowałem schudnąć lub dlatego, że podobał mi się pomysł zostania bulimią, to wszystko było karą, ponieważ w moim umyśle nigdy nie czułem się dobrze – ani wystarczająco ładna. Była taka szorstkość, którą czułam w sobie, od razu poczułamZawsze pociągała mnie sztuka tatuażu i zawsze wiedziałem, że dostanę jeden, gdy skończę 18 lat. Jednak tak naprawdę nie zrobiłem go przed ukończeniem 22 lat. Trzy małe łączące się serca na moim podbrzuszu, reprezentujący jedność i przyjaźń, a także moją ulubioną liczbę; trzy. Jednak moja zmiana zaczęła się w wieku 25 lat. Kiedy umawiałam się z tatuatorem i po prostu wykonałam dużo pracy w krótkim czasie. Ilekroć dostałem tatuaż, czułem się dobrze. Poczułem się lepiej nago, ponieważ czułem się, jakbym nosił fortecę maskującą moje wady. Ale zajęło mi trochę czasu i dużo więcej tatuaży, aby docenić ciało, w którym się znajduję.Zdjęcie za pośrednictwem Isabell 'Rocsi' RiveraI nie jestem jedyną osobą, która ma do czynienia z tą kłopotliwą definicją „piękna” lub tego, co piękne. Wiele kobiet, jak również mężczyzn, radzi sobie z tym zjawiskiem. Niektórzy nazwaliby to „terapią tatuażu”. Według studenta NYU i artysty tatuażu, Luke'a Thurmonda, sztuka może pomóc ludziom z dysmorfią ciała poczuć się lepiej. Obejmuje to formę sztuki tatuowania. Wspomina jednak, że istnieje cienka granica między byciem tatuowaniemZdjęcie Luke'a ThurmondaMogę odnosić się do obu. Zadana samookaleczenie karą i uwolnieniem oraz przejściem, by poczuć się piękniejszym i wreszcie sobą. „Na niezliczone sposoby, w jakie zmieniamy się fizycznie jako społeczeństwo, w jaki sposób ludzie przejawiają swoją wyjątkową kurację?” mówi Thurmond. „Przekłuwanie, ćwiczenia, odchudzanie, wycinanie, przycinanie, chowanie, tatuowanie – wszystko odbywa się z zaangażowaniem i celem; są krokiem w podróży ku innej egzystencji.” Jak kontynuuje Thurmond: „Odkryłem, że estetyczne oznaczanie ciała – w szczególności poprzez akt tatuowania – pozwala ludziom modyfikować i do pewnego stopnia kontrolować sposób, w jaki społeczeństwo kształtuje swoją tożsamość, wykraczając poza zwykłe standardy normalności”.Zdjęcie za pośrednictwem Isabell 'Rocsi' RiveraWhich opisuje jeden z wielu powodów, dla których zdecydowałem się odejść od normy. Jak na ironię, tatuaże stają się coraz bardziej normą współczesnego społeczeństwa. To ciągłe pragnienie zmian ma jednak coś wspólnego z dorastaniem w ściśle katolickim domu, z zasadami i ograniczeniami, którymi czasami trudno było oddychać. Chciałem się od tego oderwać i zasmakować wolności. Ciągłe przypominanie sobie, jak się ubrać i dlaczego nie wyglądam jak moi dawni koledzy z klasy, sprawiło, że nienawidziłam siebie jeszcze bardziej, a może nawet ze złości i złości, którą tak bardzo chciałam zmienić.Zdjęcie za pośrednictwem Isabell 'Rocsi' Rivera mam 5'5 i ważę około 140 funtów. Przez moje tatuaże nie urosnę, ale moja pewność siebie przynajmniej wzrosła. Mój tyłek to chyba mój ulubiony atut, choć tylko nieznacznie pokryty tatuażami. Jest jednak ładne i soczyste, a w dzisiejszych czasach wydaje się, że jest to dobrze przyjęta rzecz w społeczeństwie (nie żeby mnie to już obchodziło), ale moje ciało nie jest proporcjonalne - chyba że dostanę pracę na cyckach. Zamiast tego zdecydowałam się ozdobić moje małe, ale sterczące piersi serduszkami wokół otoczki i przyjąć rozmiar jaki mam. Nigdy nie byłam szaloną osobą ćwiczącą (chciałabym być), dlatego sześciopak nie istniał. Jednak w moim życiu było kilka chwil, w których mój żołądek był bliski rozerwania. Ale akceptuję moje miłosne uchwyty i małe, tłuste bułeczki, które mam na siedząco, ale postanowiłam ozdobić swój niedoskonały sześciopak sztyletem i głową diabła. Ciągłe przypomnienie, że społeczeństwo sprawi, że będziesz krwawić, dopóki nie zostanie z ciebie nic, co cię powoduje; ty. Kluczem jest walka z demonami.Zdjęcie za pośrednictwem Isabell 'Rocsi' RiveraChociaż jakoś chowam się pod moimi tatuażami, pomogło mi to również zbudować pewność siebie, a także docenić i docenić ciało, w którym się znajduję. Moje tatuaże i moje niedoskonałe ciało są częścią mnie i czuję się teraz, gdy jestem po trzydziestce. w końcu wyrosłem - i nadal dorastam - do osoby, którą chciałem być - wolny od społecznych norm i reguł, ale moich własnych. W dzisiejszych czasach zależy mi tylko na tym, jak wyglądam, a to obejmuje również moją dziwaczną osobowość. Jedną z rzeczy, która mi również pomogła, było skupienie się na tym, co w sobie najbardziej kocham. Albo zapisać 100 rzeczy, które kochasz w sobie – nazywa się to pozytywną afirmacją.

Wczesna walka

Z drugiej strony miałem idoli takich jak Gwen Stefani czy Angelina Jolie i chciałem być z takimi facetami jak Axl Rose czy Kurt Cobain. Czułam się lepiej ubierając się w grunge lub luźne ubrania niż biegać w sukienkach odsłaniających skórę, a co gorsza, ryzykując żenujący incydent z włazem, jak Marilyn Monroe. Chociaż zrobiła właz, wdmuchując gorące powietrze w jej tyłek, wyglądaj seksownie.

W głębi serca byłam chłopczycą, spędzałam więcej czasu z chłopakami niż dziewczynami, szczerze mówiąc, ponieważ nigdy nie byłam dziewczyną, nie czułam też, że „pasuję”. Nie musiałem konkurować ani imponować.

Wszystko się zmieniło, gdy nadszedł okres dojrzewania. I to mocno uderzyło.

Published
Categorized as Lista