Kultura

(Cos)Granie w bohatera

Kiedy wszedłem do pociągu New Jersey PATH jadącego na 33 ulicę, nie mogłem uciec od wrażenia, że ​​wszyscy mnie obserwują. Niemieccy turyści szybko zrobili dla mnie o wiele za dużo miejsca w wagonie, a małe dziecko stało rozdziawione, patrząc w moim kierunku. Na początku byłem trochę zdezorientowany tymi reakcjami, ponieważ jeżdżę tym pociągiem prawie codziennie, a ludzie zwykle są przyklejeni do swoich telefonów lub porannych gazet. Dopiero gdy rzuciłem okiem na swoje odbicie w oknie i zobaczyłem swoją maskę, zdałem sobie sprawę, że ci ludzie postrzegają mnie jako spektakl, a nie zwykłego pasażera. Ale hej, byłem w cosplayu przez Nowy Jork Comic Con a Batgirl musiała jakoś dostać się do Centrum Kongresowego Javits.

Nie wierzę, że ludzie budzą się pewnego dnia i decydują się wziąć udział w cosplayu, wydając pieniądze na stworzenie najbardziej autentycznie wyglądającego super garnituru, jaki tylko mogą; jest to coś, z czym musisz być mniej lub bardziej wychowany. Dorastałem w rodzinie, która bardziej dbała o to, żebym znała wszystkich złoczyńców Spider-Mana, niż gdybym odrabiała lekcje z matematyki. Do dziś moja wiedza komiksowa pomogła mi bardziej niż geometria, więc myślę, że moi rodzice mogli być na czymś. Konwencje komiksowe zawsze były dla mnie koniecznością. Myślałem, że nazywano je „oszustwami”, ponieważ mój ojczym zwykł nieco oszukiwać ludzi z ich drogich komiksów Marvel Silver Age. Dawał mi 60 dolców za rocznika Thora wyceniony na 75 dolarów i kazał mi opowiadać szlochają historię o tym, jak bardzo kocham Valhallę, ale nie było mnie na to stać. Kto odmówiłby 10-letniej dziewczynce jej pierwszego przedmiotu kolekcjonerskiego ze Srebrnego Epoki? Odchodziłam z notą dla ojczyma i nadzieją na lody Ben and Jerry’s, które obiecał mi na horyzoncie. W końcu jednak zaszczepiłoby to prawdziwą miłość do komiksów, którą mam dzisiaj, wraz z uwielbieniem dla postaci na ich stronach z panelami.

Od kilku lat zajmuję się cosplayem, w końcu zdając sobie sprawę, że 31 października nie musiał przychodzić tylko raz w roku. Chociaż istnieje różnica między Halloween a cosplayem. Cosplay to nie tylko kostium. To brama do spektaklu. Przez większość Halloween jesteś przebrana za coś innego. Nie chodzisz i nie miauczysz tylko dlatego, że jesteś w kocim kostiumie. To będzie dziwne. Jednak w cosplayu, kiedy już założysz strój, jesteś tą postacią. Przyjmujesz osobowości i cechy komiksu, a nawet możesz zdecydować, którą fabułę i cechy podążać w oparciu o własne preferencje nerdów. Lubię być złoczyńcami z uniwersum DC. Nie chodzi o to, że mam coś przeciwko Marvelowi, Dark Horse lub Zenescope, po prostu wolę ogólną estetykę DC ich wielowarstwowych złoczyńców, takich jak Joker, Harley Quinn i Deathstroke. Jednak w tym roku pomyślałem, że zmienię to trochę i po raz pierwszy zostanę bohaterem, tak więc zaczął się mój dzień jako Batgirl.

Cosplay Pogromcy duchów polujących na sok z żuka na New York Comic Con 2014.

Cosplay Pogromcy duchów polujących na sok z żuka na nowojorskim Comic Con 2014.

Szczerze mówiąc, byłam tylko Batgirl, ponieważ byłam Poison Ivy na Baltimore Comic Con i wciąż miałam rude włosy. Jeśli masz zamiar się cosplayować, lepiej idź na całość – farbowanie włosów i tak dalej. Kupiłem kostium z lokalnego sklepu na Halloween w Nowym Jorku; chociaż zazwyczaj wolę tworzyć własny zestaw cosplay, byłem pod takim wrażeniem wyglądu tego stroju, że uznałem, że jest godny najbardziej znanego kobiecego kopnięcia bocznego w pelerynie. Pozwól mi wyjaśnić, że to Barbara Gordon jako Batgirl, a nie Batwoman i nie Oracle.

Być może najciekawszą częścią Comic Conu jest właśnie tam. Przemiana w cosplay jest wyjątkowo trudna do zrobienia na konwencie i wymaga noszenia ze sobą toreb, więc zwykle kończę transportem publicznym w pełnym stroju do kopania tyłków. Choć zabawne jest obserwowanie na wpół zaniepokojonych reakcji ludzi, trochę dziwnym jest uświadomienie sobie, że nie wszyscy są w zabawie. Powiedzenie, że jedziesz pociągiem, aby „utrzymać sprawiedliwość w porządku” prawdopodobnie sprawi, że będziesz wyglądać bardziej jak wariat niż tylko powiedzenie „to Comic Con” do obcych.

Jednak gdy w końcu dotrzesz do centrum kongresowego, wszystko to się zmienia. Nagle wszyscy znają twoje imię. Przez kilka godzin możesz naprawdę zostać „Batgirl” lub „Carnage”, a nawet „Groot”, jeśli masz wystarczająco dużo umiejętności, aby stworzyć wiarygodny kostium kosmicznego Enta. (Szczęście dla mnie, udało mi się spotkać trzech Grootów.) Wejście na Comic Con jest jak wejście do umysłów wszystkich twoich ulubionych autorów komiksów podczas współpracy przy największej serii crossoverów wszechczasów. Chcesz, żeby pogromcy duchów zabrali się za sok z żuka? Podejdź do Artist Alley, a zobaczysz, jak Slimer kieruje gang niosący próżnię w stronę żywego ghula Tima Burtona. Zastanawiasz się, jak wyglądałaby kobieta Nightwing walcząca z zombie Mario? Nie ma problemu, po prostu sprawdź alejkę 700 na piętrze wystawowym. To wszystko tylko czeka na to, by zostać uchwycone i sfotografowane.

Cosplay Groota na New York Comic Con 2014.

Cosplay Groota na New York Comic Con 2014.

Jest coś znaczącego w byciu kimś, kim nie jesteś przez jeden dzień. To tak, jakbyś miał 15 minut sławy, z wyjątkiem tego, że paparazzi to grupa ludzi, z którymi naprawdę się łączysz i możesz wybrać dowolną postać, którą chcesz być. Inną rzeczą związaną z cosplayem jest to, że czasami naprawdę zapominasz, że na ten dzień jesteś kimś innym. Wiem, że to prawdopodobnie nie jest najlepsza rzecz do przyznania, ale to prawda. Zawsze jestem tak przyzwyczajony do codziennego sentymentu bycia niewidzialnym w oczach opinii publicznej, że gdy nagle co pięć minut ktoś inny prosi o zrobienie mi zdjęcia i każe mi pozować z nimi do selfie, to prawie niepokojące. Oczywiście po kilku chwilowych niespodziankach naprawdę zacząłem płynąć z prądem i ożywiać swoją postać obraz po obrazie. Po poproszeniu o zrobienie zdjęcia Moon Knightowi i jego towarzyszce Elektrze, doznałem krótkiego szoku, kiedy Moon Knight wrócił, aby zobaczyć, czy mógłby zrobić mi zdjęcie z Elektrą. Zaskoczona, zgodziłam się i w końcu coraz bardziej przybierałam moje znaczące pozy Batgirl.

Gram w "dobry facet" jest dla mnie nowy. Jestem wielkim fanem złoczyńców. Są zabawni i znacznie bardziej kapryśni niż większość bohaterów. Moje ostatnie dwa cosplaye to Harley Quinn i Poison Ivy, obie postacie zainspirowane wersjami pin-up girl, które wytatuowałem sobie na nogach. Z Harleyem musiałem biegać i być złośliwie żartobliwy, podczas gdy z Ivy mogłem robić naprawdę zabawne i czarująco nikczemne pozy przeciwko moim wrogom, jak wielu Robinów, których spotkałem. Na New York Comic Con musiałem jednak wziąć pod uwagę fakt, że Batgirl reprezentuje inny sposób myślenia. W miarę jak robiono mi coraz więcej zdjęć, zacząłem coraz bardziej skupiać się na pomyśle bohatera, na który składało się wiele twarzy wojownika „pewnego siebie, że potrafię skopać ci tyłek”, gotowych do akcji. gesty.

Teraz, w mojej pełnej postaci bohatera, szybko ustaliłem, że muszę znaleźć całkiem legalnego Batmana, z którym mógłbym zrobić zdjęcie DC Team Up. Poziom wiarygodności kostiumu jest ważny, więc chciałem znaleźć kogoś, kto jest na poziomie mojej Batgirl lub lepiej, aby zdjęcie wyglądało jak najbardziej wiernie komiksowi. Nie chciałem robić zdjęcia z jakimś starym Batmanem; to musiał być Batman. Po kilku godzinach poszukiwań znalazłem jeden całkiem niezły, ale podobnie jak sam Mroczny Rycerz zniknął w tłumie przede mną bez śladu. Nadszedł czas, aby go wytropić. Mniej więcej godzinę później natknąłem się na Nietoperza poprawiającego swój pasek z narzędziami w głównym holu. Wiedziałem już, że musimy przyjąć postawę bojową, aby wyglądała legalnie. Nikt nie chce zdjęcia Batso, który po prostu się kręci. Bruce Wayne byłby zbulwersowany. Jednak po szybkim klepnięciu w ramię spotkałem się z najbardziej zirytowanym grymasem, jaki kiedykolwiek widziałem, mówiącym mi, żebym odeszła. Właśnie zostałem zlekceważony przez Nietoperza; to była prawdziwa porażka dla każdego zagorzałego cosplayera. Może mój kostium był'nie wystarczy mu; może zmęczyło go ciągłe zapotrzebowanie na zdjęcia fanów. i'nie jestem pewien, wiem tylko, że odmówiono mi dynamicznego momentu duetu i tymczasowo zmiażdżono.

W końcu jednak znalazłem Adama Westa Batmana w stylu lat 60., który był bardziej niż gotowy, aby połączyć ze mną pozy. Odbyliśmy solidną, udaną, pięciominutową sesję zdjęciową dla przechodniów, a moja pewność siebie w kostiumach wróciła do pracy.

Van Duser jako Batgirl obok cosplayu Elektry na New York Comic Con 2014.

Van Duser jako Batgirl wraz z cosplayem Elektry na New York Comic Con 2014.

Jedną z najtrudniejszych rzeczy, które mogą się przydarzyć podczas cosplayowania, jest znalezienie najlepszego cosplayu. Nie uwierzysz, ile osób pomyliłem z Loganem (to Wolverine). To, że pijesz piwo w skórzanej kurtce, nie oznacza, że ​​nagle wyskoczysz z kostek adamantium. Naprawdę trudno jest znaleźć najlepszą wersję cosplayu, ponieważ wersji może być tak wiele. Być może najlepszą częścią nowojorskiego Comic Conu było to, co lubię nazywać „Zgromadzenie Deadpools.” Drugiego dnia konwencji znalazłem się w morzu, zgadliście, Deadpools. Ale to nie były twoje zwykłe Deadpoole, to były epickie warianty Deadpooli. Doktor Who Deadpool? Sprawdzać. Indiana Jones Deadpool? Sprawdzać. Wesele „Środa Basen” Deadpool? Masz to, w komplecie z duetem panny młodej i pana młodego. Do diabła, był nawet D. Pooly, znany również jako hip-hopowy Deadpool, chodzący ze słynnym czerwono-czarnym boom boxem. I każda wersja była do zaakceptowania. Czemu? Cóż, ponieważ są to wszystkie rzeczy, które postać najprawdopodobniej zostałaby przyłapana na robieniu w komiksach. Nie możesz być dowcipnisiem Marvela bez robienia własnych kawałów.

Po chwili biegania w poszukiwaniu fajnych kostiumów, wśród mnóstwa powtórek zaczęłam porównywać cosplayerów i wymyślać swoje ulubione. D. Pooly był najwyraźniej najbardziej kreatywnym Deadpoolem, a Bruce „Snubbs-A-Lot” Wayne był świetnym kostiumem o kwaśnej osobowości. Ustalenie, kto najlepiej uosabiał swoją rolę, a także włożenie największej ilości czasu i troski w strój, stało się niezwykle zauważalne w miarę upływu dnia. W końcu zacząłem nawet kwestionować, czy sprostałem standardom mojego charakteru.

Chociaż myślałem, że moja Batgirl była dość sukowata, był to jeden z niewielu kostiumów, które kupiłem zamiast szytych na zamówienie, co oznaczało dwie rzeczy: jedną było ryzyko powtórzenia kostiumów, a dwie zdecydowanie będzie ktoś, kto założy więcej wysiłku włożyłem w ich garnitur niż ja. Bez wątpienia zwycięzca trafił do dziewczyny, która przebrała się za Batgirl z serialu animowanego z lat 90. Dosłownie wyglądała jak plujący obraz z kreskówki, który ożył i zdecydowanie nie kupiła swojego stroju w sklepie. To sprawiło, że żałowałem, że nie założyłem kostiumu Trującego Bluszczu. To moje dziecko i zajęło mi to dłużej niż jakikolwiek inny kostium, który musiałam zrobić z powodu tych wszystkich małych listków, które musiałam przykleić, tak wielu małych listków. Ale ogólnie podobało mi się moje doświadczenie jako Batgirl i nie sądzę, że mogłem wybrać lepszego bohatera do naśladowania, gdy walczyłem z siłami zła.

Dwóch cosplayerów z

Dwóch cosplayerów z "Zgromadzenie Deadpools" na New York Comic Con 2014.

Chodząc w cosplayu, masz jednak szansę na interakcję z postaciami, z którymi normalnie nie mógłbyś porozmawiać w prawdziwym życiu. Możesz porozmawiać z jednym Kapitanem Ameryką, który założył kostium z Hot Topic, rozmawiając z innym, który spędził trzy miesiące na tworzeniu prawdziwej tarczy z vibranium. Niemniej jednak wywołuje naprawdę fajne fałszywe rozmowy na temat tego, czy Nick Fury i komisarz Gordon połączyli siły i tworzą niesamowitą bramę do grania jako własny pisarz komiksowy. W końcu, kiedy w końcu zdejmiesz pelerynę i maskę, nie stajesz się sekretną tożsamością swoich idoli; wracasz do bycia sobą i planujesz, jaki będzie następny kostium i przygoda. Myślę, że następnym razem wrócę do swojej nikczemnej strony i spróbuję szczęścia jako fajna Kobieta-Zagadka. Jaka może być zagadka.